- Mogliśmy ten mecz zremisować, a nawet wygrać. Między innymi po mojej sytuacji była szansa na zdobycie bramki. Powinienem ją wykorzystać. Postaram się zrehabilitować w następnym meczu - mówił po 11. meczu bez zwycięstwa piłkarz Widzewa Łukasz Masłowski.
- Wiadomo, że nie mogliśmy grać otwartej piłki z Lechem. Zgodnie z założeniami stwarzaliśmy sytuacje z kontry, ale nasza skuteczność znowu zawiodła. Musimy wyciągnąć wnioski z tego spotkania, ale przede wszystkim trzeba się skoncentrować na następnych meczach. Wierzę, że zagramy dobre spotkanie z Ruchem i je wygramy - zapowiedział piłkarz Widzewa.