|
Sezon 1979/80 Widzew pod wodzą trenera Jacka Machcińskiego zakończył na drugim miejscu. Na początku roku 1980 do drużyny dołączył Władysław Żmuda. Wicemistrzostwo Polski dało widzewiakom przepustkę do gry w Pucharze UEFA. Widzew w pierwszym meczu trafił od razu na wielki Manchester United, którego się jednak nie przestraszył i wygrał. Kolejnym rywalem Łodzian był klub z nie mniejszymi tradycjami. Ale "Stara Dama", czyli Juventus Turyn także została pokonana. W kolejnej rundzie los skojarzył widzewiaków z wydawało by się dzisiaj dość słabym rywalem Ispwich Town. I w tym miejscu kończy się przygoda Widzewa w tegorocznych rozgrywkach Pucharu UEFA. Łódzki klub w lidze spisywał się doskonale. Fantastyczne partie rozgrywali m.in. Krzysztof Surlit, a także reprezentanci Polski: Józef Młynarczyk, Władysław Żmuda, Włodzimierz Smolarek czy wspaniały Zbigniew Boniek. Ten pierwszy i ostatni z powodu dyskwalifikacji (afera na Okęciu) nie mogli grać w barwach RTSu. Mimo to Widzew zdobył pierwsze w historii Mistrzostwo Polski bez większych problemów. Dziwić może decyzja trenera Machcińskiego, który mimo tak dużego sukcesu i perspektywy gry w Europejskich Pucharach podał się do dymisji. Zastąpił go na stanowisku przed nowym sezonem Władysław Żmuda, tak więc w drużynie było dwóch ludzi o tym samym imieniu i nazwisku. Jeden był czołowym obrońcą, drugi zaś trenerem. Widzew jednak nie pokazał się dobrze w Pucharze Europy mistrzów krajowych i już po pierwszej rundzie odpadł z turnieju. Przed ostatnim meczem z Ruchem Chorzów mistrzostwo Polski było nierozstrzygnięte, ale Krakowska Wisła pomogła Widzewowi wygrywając na wyjeździe ze ląskiem Wrocław i tym samym podopieczni Władysława Żmudy po raz drugi zdobyli owe trofeum. Przed kolejnym sezonem i przed kolejnymi rozgrywkami w Pucharze Europy szeregi zespołu opuciło kliku znaczących piłkarzy: fenomenalny Zbigniew Boniek odszedł do Juventusu Turyn, Władysław Żmuda do Hellas Verony, a także kolejni piłkarze Jeżewski, Pilch, Możejko, Sajewicz, Pięta, Jacek, Łuczyński, Grębosz (tak naprawdę Andrzej Grębosz odszedł dopiero po następnym sezonie, ale w tym został ukarany karą dyskwalifikacji). Dokonano także następujących transferów: (nie wszyscy przyszli po zakończeniu sezonu): Filipczak, Wójcicki, Bolesta, Romański, Wraga, Myśliński. Tak więc Widzew w trochę zmienionym składzie przystąpił do nowego sezonu Ligi Polskiej i rozgrywek PEMK. W pierwszym dwu meczu z Hibernians Łodzianie pewnie wygrali oba spotkania. W pierwszym meczu w na wyjeździe padł wynik 4-1 (Tłokiński i hat-trick Filipczaka), a w Łodzi 3-1 (Grębosz i dwa razy Matusiak). W kolejnej rundzie widzewiakom przyszło walczyć z austriackim Rapidem Wiedeń. Co prawda na wyjeździe Widzew przegrał 1-2 (po brace Tłokiński dla Widzewa), ale wygrywając u siebie 5-3 zapewnił sobie awans do ćwierćfinału. Gole w tym 8-golowym pojedynku dla Łodzian strzelali dwa razy Woniak i po razie Rozborski, Surlit i Wraga. Następną przeszkodą był już rywal z górnej półki FC Liverpool. Ku wielkiej radości Łódzkich kibiców widzewiacy pokonali u siebie drużynę angielskš 2-0. Gole zdobyli niezawodni Tłokiński i Wraga. Na wyjeździe na stadionie Anfield Road Widzew przegrał 2-3 (Tłokiński i Smolarek), ale mimo tego awansował do półfinału PEMK. Niebawem okazało się, że o awans do finału tych elitarnych rozgrywek będzie bardzo trudno. Łodzianie wylosowali Juventus Turyn w którym grał wówczas Zbigniew Boniek. W pierwszym meczu widzewiacy przegrali 2-0 i ich sytuacja była bardzo trudna. Tak więc mimo remisu (2-2, gole Surlita) na stadionie ŁKS-u (Widzew tam rozgrywał swoje mecze w Pucharach) Łódzki klub odpadł z PEMK. Jednak udział w półfinale tych rozgrywek do dzi pozostaje jednym z największych sukcesów klubowych w historii Polskiej piłki nożnej. Widzew w sezonie 1982/1983 nie zdołał zdobyć Mistrzostwa Polski, ale udało się osišgnąć Wicemistrzostwo kraju, które premiowało do gry w Pucharze UEFA. Z drużyny w tym czasie odeszło trzech piłkarzy: Grębosz, Rozborski i Tłokiński, który odszedł do RC Lens. Skład wzmocnili zaś Kajrys, Gierek i Dariusz Dziekanowski Pierwszym przeciwnikiem łodzian był Elfsborg Boras. U siebie marny wynik 0-0 nie mógł dawać dużych powodów do satysfakcji. Dramatyczny był też rewanż gdzie widzewiacy zremisowali 2-2, a gole zdobyli w 80 minucie Kajrys i cztery minuty później Dziekanowski. Widzew awansował do kolejnej rundy. Tam czekała na niego czeska Sparta Praga, z którą wygrał 1-0 (Wójcicki) u siebie, ale już w rewanżu przegrał 3-0 tym samym żegnając się z Pucharem UEFA. W lidze po raz kolejny wicemistrzostwo Polski i perspektywa gier w kolejnej edycji Pucharu UEFA. Warto wspomnieć jeszcze wyczyn Włodzimierza Smolarka z przedostatniej kolejki w której Widzew zmierzył się z Szombierkami Bytom. Reprezentant kadry narodowej gole zdobywał w kolejno 12, 55, 63 i 78 minucie a jego zespół wygrał na wyjeździe 4-2. Do nowego sezonu Łodzianie przystąpili w mniej więcej takim składzie: Bolesta, nowo pozyskany Marek Dziuba, Wiesław Wraga, Piotr Romke, Tadeusz Świątek, także nowy nabytek Jerzy Wijas, Krzysztof Kajrys, Jerzy Leszczyk, Dariusz Dziekanowski, Wójcicki i kapitan drużyny Smolarek. Do składu dołączył także Kazimierz Przybyś. 5 września 1984 r. Widzew zmierzył się w 1 rundzie Pucharu Polski z Jadowniczanką. Pewne zwycięstwo 7-1 dało przepustkę do kolejnej rundy. Ponownie pewne zwycięstwo tym razem 3-0 z Piastem na wyjezdzie i Widzew mógł cieszyć się z awansu do ćwierćfinału Pucharu Polski. W Poznaniu z Lechem widzewiacy zremisowali 0-0, ale już na własnym boisku po dwóch bramkach Dziekanowskiego i jednej Smolarka spokojnie pokonali rywali 3-1. Wijas, Dziuba i Dziekanowski zapewnili zwycięstwo w meczu u siebie z Górnikiem Zabrze 3-0. Na wyjeździe mimo gola już w 6 minucie Marka Dziuby Łódzki klub przegrał 1-3, ale to nie przeszkodziło w awansie do finału rozgrywek o Puchar Polski. Po regulaminowych 90 minutach meczu z GKS'em Katowice sędzia meczu zarządził dogrywkę, która także nie rozstrzygnęła zwycięzcy. W karnych lepsi byli widzewiacy, którzy pokonali GKS 3-1. Po chwili kapitan Włodzimierz Smolarek wzniósł puchar do góry w geście triumfu. Widzew w tym roku grał także w innym Pucharze po raz kolejny UEFA. W pierwszym meczu z Arhus łodzianie wygrali 2-0 (Dziekanowski i wiątek) i przegrywając na wyjezdzie 1-0 zapewnili sobie awans do kolejnej rundy. Następnym przeciwnikiem okazała się Borussia Mönchengladbach, która pokonała na własnym boisku Łodzian 3-2 (Wraga i Myśliński). Jednak po golu Smolarka w meczu rewanżowym Polacy pokonali rywali 1-0 i tym samym awansowali dalej. Nie udało pokonać się w kolejnej rundzie zespołu Dynama Mińsk (porażka 0-2 u siebie i zwycięstwo 0-1 na wyjeździe, po bramce Dziekanowskiego). W lidze Widzew zajął tym razem trzecie miejsce w tabeli. W kolejnym sezonie przygoda z Pucharem UEFA tym razem zupełnie nieudana. Łodzianie przegrali dwumecz z Galatasarayem Stambuł i widzewiakom pozostała tylko gra w Pucharze Intertoto w którym Widzew oprócz dwóch meczy z Broendby (porażka 0-3 i remis 3-3) wygrał każdy mecz (po dwa razy z FC St. Gallen i FC Magdenurg). W lidze pod wodzą trenera Bronisława Waligóry, który 1 stycznia 1985 r. zastąpił Władysława Żmudę widzewiacy zajęli drugi raz z rzędu trzecie miejsce. 17 września 1986 r. Widzew zmierzył się w Pucharze UEFA z LASK Linz. W Austrii po golu Wiesława Wragi łodzianie zremisowali 1-1. U siebie znowu gola zdobył Wraga, ale tym razem goście nie odpowiedzieli żadnym trafieniem i widzewiacy przeszli do następnej rundy. Los skojarzył Łodzian z Niemieckim Bayerem Leverkusen i ten rywal okazał się zaporą nie do przejścia. Bezbramkowy remis w Łodzi i porażka 0-2 na wyjeździe wyeliminowały Widzew z dalszych gier. Po pierwszej rundzie sezonu 1986/1987 Waligóra został zwolniony ze stanowiska trenera. Zastąpił go 1 stycznia 1987 r. Orest Lenczyk. Wraz ze swoimi zawodnikami zakończył on rozgrywki I ligi na 6 pozycji co było najgorszym rezultatem od paru lat. Trzeba też zaznaczyć, że po zakończeniu sezonu po 9 latach pracy na stanowisku prezesa podał się do dymisji Ludwik Sobolewski. Mniej więcej w tym czasie z drużyny odeszli Dziuba, Gierek, Klepczyński, Kajrys i Leszczyk, a ją wzmocnili Putek i Chałaśkiewicz. W sezonie 1987/1988 Widzewiacy zdobyli 5 miejsce), dlatego też z pracą pożegnał się Lenczyk. Jego następcą został były gracz Widzewa Andrzej Grębosz. Nie popracował on jednak zbyt długo, ponieważ dwa miesiące później do łódzkiego klubu powrócił Bronisław Waligóra. Za jego czasów z klubu odeszli bramkarz Bolesta, wiątek i Walczak. Widzewiacy zakończyli rozgrywki sezonu 1988/1989 na dalekim 7 miejscu. W czasie kolejnego sezonu z drużyny odeszli Przybyś, Putek i Wiesław Wraga. Do drużyny dołączyli zaś Piotr Szarpak, Jacek Bayer a był w niej już Tomasz Łapiński. Trzeba dodać także, że na fotel prezesa powrócił Ludwik Sobolewski. Po słabym początku sezonu 1989/1990 w drużynie nie było już miejsca dla trenera Waligóry. Zastšpił go były wielki bramkarz z drużyny Kazimierza Górskiego Jan Tomaszewski, ale po trzech meczach został zwolniony. Prawie 2 miesiące popracował jego następca Czesław Fudalej, lecz wyniki za jego kadencji pozostawiały wiele do życzenia. Po raz kolejny trenerem Widzewa został Paweł Kowalski, ale mimo to łódzka drużyna, spadła do drugiej ligi.
|