|
W roku 1945, kiedy zakończyła się druga wojna światowa futbol w Polsce powoli wracał do normalności. Widzew swój pierwszy powojenny sezon, czyli 1945 zakończył na czwartej pozycji. Ówczesnym mistrzem został ŁKS, który zakwalifikował się tym samym do centralnych Mistrzostw Polski. Następny sezon to sukces w postaci zdobycia 1. miejsca i awansu do eliminacji międzyokręgowych o wejście do I ligi. Remisując tylko jeden mecz a resztę wygrywając Widzewowi przyszło walczyć w eliminacjach krajowych. Pierwszy mecz to przegrana z Ruchem Chorzów 1-11 na własnym boisku. Drugi, z Legią Warszawa widzewiacy także przegrali, tym razem 1-3. Pierwszy punkt Widzew uzyskał w wyjazdowym meczu z Lechią Gdańsk, gdzie zremisował 1-1. 19 października 1947 r. Łodzianie pokonali Tarnovie Tarnów 4-3. Kolejne wyniki to wygrana 2-0 z Lechią, porażka 1-9 z Ruchem, remis z Legią i ponownie porażka, która przesądziła o braku uzyskania awansu do I ligi (0-2 z Tarnovią). Jednak jak się później okazało Widzew zagrał w I lidze, ponieważ postanowiono powiększyć ją o dwa miejsca. Jedno z nich przypadło właśnie Widzewowi. Łodzianie grali w I lidze przez jeden rok, ponieważ wraz z Górnikiem Radlin, Garbarnią Kraków i Tarnovią Tarnów spadli z ligi. Kolejny sezon to zmiany nazwy z tradycyjnego RTS na m.in. Włókniarski Klub Sportowy, ale także rozgrywki na drugim froncie. Trochę przed nimi nastąpiła zmiana trenera Vanco Kamenara zastąpił Wacław Pegza. Jednak po niezbyt udanym sezonie (7. miejsce) został zwolniony. Na stanowisku zastąpił go były szkoleniowiec ŁKS Władysław Król. Mimo niezłej gry Widzewa w sezonie 1950 nie udało się uzyskać awansu. Tak więc trzeba było czekać na kolejny rok, w którym widzewiacy celowali w I ligę.
W roku 1951 Widzewiacy poprawili się tylko o jednš lokatę zajmujšc 4. miejsce w tabeli. Trener Władysław Król odszedł do Łódzkiego Klubu Sportowego. W kolejnym sezonie Widzew zajął dokładnie tę samą pozycję co przed rokiem, ale mimo to nie mógł być pewny utrzymania się w lidze. Każdy bowiem zespół II-ligowy musiał walczyć z drużynš z III ligi w barażu. Los skojarzył Łodzian z drużyną z tego samego miasta, czyli Kolejarzem. Słaby występ zarówno w I jak i II meczu (1-3 i 0-2) równoznaczny był ze spadkiem do jeszcze niższej klasy rozgrywkowej. Tak więc drużyna, która jeszcze niedawno mogła marzyć o awansie do ekstraklasy, teraz jako główny cel wyznaczyła sobie mistrzostwo III ligi. Jednak była ona za ciężka, aby cokolwiek osiągnąć i na koniec sezonu cieszono się z utrzymania (9. miejsce). W następnym sezonie nie udało się już zająć miejsca gwarantującego utrzymanie i Widzew spadł do Klasy A. Następne dwa lata to miejsca w środku i górnej części tabeli. Awans udało się uzyskać dopiero w roku 1958, w którym to widzewiacy mieli 8 punktów więcej niż druga w tabeli Concordia. Trenerem Widzewa był wtedy Kazimierz Radwański. Jako beniaminek rozgrywek o mistrzostwo 3 ligi, łodzianie spisali się bardzo dobrze zajmując 2. lokatę. Z dużymi nadziejami przystąpiono do kolejnego sezonu. Jednak i tym razem Widzew zajął drugie miejsce, tracąc do lidera zaledwie jeden punkt.
Rok 1961 to trzeci raz z rzędu drugie miejsce w tabeli. W 1962 roku Widzew zajął 3. pozycje w tabeli, a w następnym sezonie (1962/1963) widzewiacy po raz kolejny zdobyli wicemistrzostwo 3 ligi. W sezonach 1963/64 i 1964/65 Widzew zajął dwukrotnie 9 pozycję w tabeli. Równoznaczne było to z degradacją do IV ligi. Mimo niemrawego pierwszego roku, zakończonego dopiero szóstym miejscem, w sezonie 1969/70 po zdobyciu mistrzostwa 4. ligi udało uzyskać się awans.
W sezonie 1971/72 Widzew awansował do II ligi. Jak się później okazało lata siedemdziesiąte nie tylko dobrze się zaczęły, ale również skończyły. Podopieczni trenera Leszka Jezierskiego, który sprawował swą funkcję od roku 1969, zakończyli rozgrywki na 6 miejscu. Czołową postacią w drugoligowej wówczas drużynie był Władysław Dąbrowski, strzelec 10 goli w sezonie 1972/73. W Widzewie grał także Tadeusz Gapiński. Do drużyny doszli świetni zawodnicy: Krzysztof Surlit, Paweł Janas i Tadeusz Błachnio. Po zakończeniu pierwszej rundy rozgrywek do drużyny doszedł kolejny zawodnik, który po wielu latach był związany z Widzewem, mianowicie Andrzej Pyrdoł. Sezon ten widzewiacy zakończyli na trzecim miejscu, co było wówczas sporym sukcesem dla Łódzkiej drużyny. Przed kolejnymi rozgrywkami 2 ligi, Widzewa wzmocnił Andrzej Grębosz. Na przełomie 1974 i 1975 r. nie tylko wielki sukces odniosła na Mistrzostwach Źwiata reprezentacja Polski, ale także po bardzo długiej nieobecnoci do ekstraklasy powrócił Widzew.
|